Pankejki z ricottą

Pankejki z ricottą

Podobno kiedy czujesz się źle, lub jesteś w przysłowiowym dołku, warto zrobić sobie mały prezent, coś, co sprawi, że poczujemy się lepiej. Od ponad tygodnia przykuta jestem do łóżka na zmianę z kanapą i w związku z brakiem kontaktu ze światem zewnętrznym staję się nieco markotna. Nikt nie lubi być w takim stanie, także trzeba zwalczać wszelkie pierwsze jego objawy. Ja zawalczyłam pankejkami z ricottą. Są delikatne jak chmurka, mięciutkie i wprost rozmywają się w ustach. Myślę, że warto od czasu do czasu zaszaleć i zrobić ze śniadania małą uroczystość. Nawet, kiedy nie mogę jej dzielić z T, bo nie jestem w stanie wstać o rozsądnej śniadaniowej porze.

Będziesz potrzebować (na około 8):

  • 1 szklankę serka ricotta
  • 3/4 szklanki mąki
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 & 1/2 łyżki cukru
  • szczypta soli
  • 3/4 szklanki mleka
  • 3 jajka, oddzielone żółtka od białek
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii

W jednej misce połącz wszystkie suche składniki, w drugiej mokre. Ubij białka, aż stworzą gęstą pianę. Połącz mokre i suche składniki, po czym dodaj część ubitego białka. Delikatnie wmieszaj go w ciasto, po czy dodaj pozostałą część. 

Jedyne co pozostaje to roztopić na patelni masło i na niewielkim ogniu smażyć nasze małe chmurki. Najlepiej jakieś 3-4 minuty na jednej stronie, po czym przerzuć na drugą.

Podawałam je z jagodami ze słoika, bo lubię jak sok wsiąka i sprawia, że pankejki są bardziej wilgotne i soczyste, ale możesz je również serwować z bananami czy jakimikolwiek innymi owocami. Niektórzy lubią je z odrobiną roztopionego masła.

Smacznego, Marta