Stroopwafels
Ostatnie tygodnie to sporo zamieszania, ale i przyjemności. Po dwóch latach postanowiliśmy pożegnać się z Amsterdamem i powitać Berlin. Na jak długo nie wiadomo, czas pokaże.
Amsterdam powitał mnie deszczem i problemem w postaci znalezienia rozsądnego mieszkania, ale z czasem rozkochał mnie w sobie. Przede wszystkim niesamowita architektura, kanały, łodzie mieszkalne, mój ukochany rower i liczne targi uliczne. Zdecydowanie najbardziej tęsknić będę za jazdą rowerem w deszczu (nie żartuję), bo w Berlinie nie będzie to tak oczywiste i autobus pewnie wygra. Poza tym śledzie w bułce z cebulką i ogórkiem, sery, małe drożdżowe placuszki oraz wafle z karmelem.
No właśnie Stroopwafels to idealna przekąska, zwłaszcza, gdy jest chłodno, ponieważ na targach podaje się je gorące, posmarowane świeżym karmelem. Niebo w gębie! Chciałam je zrobić, jednak nie mam maszyny do wafli i szybko jej raczej nie nabędę. Stąd pomysł, by nagrać proces tworzenia tych małych skarbów właśnie na targowisku, nie byle jakim, bo w naszej okolicy, czyli najczęściej odwiedzanym. Przemiły Holender z entuzjazmem zareagował na propozycję bycia gwiazdą naszego filmiku, a efekt poniżej.
Jeśli będziecie w Amsterdamie, koniecznie ich spróbujcie!
Smacznego, Marta

Marta: Uwielbiam zjeść rano dobre śniadanie i jednocześnie cenię sobie tą porę dnia. Nie tylko uważam, że śniadanie jest ważnym posiłkiem, ale jest to również czas, który spędzić możemy z naszymi bliskimi lub z dobrą gazetą czy książką. Tak więc zjedzmy dziś dobre śniadanie!
Krysia: Kocham gotować lecz śniadania to coś co celebruje w szczególności. Jest w nich coś magicznego, chyba przez fakt, że rozpoczynają dzień. Są ludzie którzy każdy poranek muszą zacząć od joggingu, yogi czy wiadomości. Dla mnie najlepszym sposobem na udany dzień jest pyszne śniadanie!




















